5 rzeczy, którymi nie musisz się dzielić z kobietą na pierwszej randce (bez cenzury)

Czasami zastanawiam się czy niektórzy faceci są z innej planety, czy tylko tak się zachowują. Kosmici, którzy przypadkowo znaleźli się na naszej pięknej planecie i nie za bardzo potrafią się na niej odnaleźć.
Mam kumpla, który na pierwszych randkach opowiada kobietom takie historie, ze nic tylko siąść i płakać. Najgorsze jest to, że nie widzi w tym nic dziwnego i za swoje niepowodzenia obarcza kobiety. Ta była niedojrzała, tamta materialistka, ta po prostu pojebana… Ma to się tyle z rzeczywistością co oscypki z Juratą.
Jeżeli po pierwszym spotkaniu, nagle kontakt się urywa i następuje etap chłodu to zastanów się, czy na jednym z ostatnich spotkań poruszałeś jeden z poniższych tematów:
  1. Snujesz opowieści o swoim paskudnym rozwodzie. Twoja ex żona zdecydowała się odejść do innego. Musiałeś się wyprowadzić z Waszego wspólnego mieszkania, ciężko Ci było wiązać koniec z końcem. Żeby mieć kasę na alimenty musiałeś sprzedać Twoją najnowszą Toyote RAV4. Na koniec dodajesz, że z tego wszystkiego strasznie podupadło Twoje życie seksualne, a ostatni raz na randce byłeś pół roku temu.
  1. Opowiadasz ile to lasek zaliczyłeś ostatniego lata. Mówisz o wszystkich detalach: gdzie, jak, z kim i o której. Oczywiście nie omieszkasz dołożyć coś od siebie, żeby było bardziej pikantnie, przebojowo i nie do końca zgodnie z rzeczywistością. Grunt żeby wyglądało, że niezły z Ciebie ruchacz i żeby miała poczucie, jakie to ją szczęście spotkało, że właśnie z nią tu siedzisz.
  1. Poruszasz ciężkie tematy. Jedną z ostatnich rzeczy jakie chce od Ciebie usłyszeć nowo poznana kobieta są Twoje poglądy religijne czy polityczne. Bezpieczniej będzie, jeżeli nie będziesz jej wspominał, że chętnie zapakowałbyś wszystkich uchodźców na pontony i odesłał z powrotem do Afryki. Muzułmanie są przyczyną wszelkiego zła, Balcerowicz musi odejść, a prezesa PIS najchętniej byś wystrzelił rakietą w kosmos.
  1. Niekoniecznie musisz też wspominać, że czasami zdarzają Ci się napady złości. Od czasu do czasu zdemolujesz coś w mieszkaniu. Skasujesz komuś na ulicy szalik wrogiego klubu. A przez Twój wybuchowy i porywczy charakter zepsułeś już nie jedną imprezę rodzinną.
  1. Przez całe spotkanie dzielisz się tym jak w wieku 7 lat odszedł Twój najlepszy przyjaciel – suka Saba. To nic, że był to dobry i wierny pies. Kobieta, którą właśnie poznałeś nie chce słuchać jakie to ciężkie operacje musiała przejść. Jak się męczyła. Ile wydaliście na weta i jak ciężko było Ci się pozbierać po jej odejściu. Wbrew pozorom nie wyjdziesz na człowieka wrażliwego i uczuciowego… ale na faceta bez taktu. Na takiego, który nie ma sumienia i katuje biedaczkę smutami, które zdołują ją bardziej niż Twój brak planów na sylwestra siódmy rok z rzędu.

Jeżeli jesteś facetem poruszającym jeden z powyższych tematów na randce , mam dla Ciebie jedną radę – natychmiast przestań zamęczać kobietę swoimi dziwnymi opowieściami. Jeżeli dopiero się poznaliście, to ona oczekuje od Ciebie przyjemnego spotkania, ma być zabawnie i bez ciężkich tematów.
Masz być Jimem Carry i Willem Smithem w jednej osobie. Twoje poczucie humoru sprawi, że kobieta będzie się czuła swobodnie i będzie zrelaksowana. Odpowiedz sobie na proste pytanie. Z kim kobieta umówi się na kolejną randkę? Z facetem, który nie ma taktu i sprawia, że ona czuje się niekomfortowo i nieswojo czy z facetem, przy którym się śmieje, jest zrelaksowana, a godzina spędzona razem zdaję się trwać zaledwie 5 minut?

 

Rekomendacja dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *