Co zatruwa związek?

Jest taka ułomność ludzka, która pogodny dzień potrafi zamienić w prawdziwą burze z piorunami. Nawet osoba z anielską cierpliwością nie jest w stanie nad sobą zapanować i łamie się pod jego naporem. Tylko najbardziej odporne jednostki wytrzymają dłuższy okres czasu…
Kojarzycie ‚Alternatywy 4’? Śpiewaczka i jej mąż to idealny przykład tego problemu. Co biedak by nie zrobił i jak bardzo by się nie starał, wszystko było krytykowane przez wiecznie niezadowoloną żonę. Wina zawsze była po jego stronie. Ciągle zrzędziła: Co ty byś beze mnie zrobił sieroto Ty? Jak ja mam z tobą żyć? Do niczego się nie nadajesz!
Na wstępie należy wyjaśnić co to jest zrzędzenie i jaki ma wpływ na nasz związek. Jest to ciągłe czepianie się drugiej osoby o różnego rodzaju pierdoły: Czemu zostawiłeś to tam? Dlatego znowu zapomniałeś kupić tych bułek z sezamem? Ile razy mam ci powtarzać?
Oczywiście wersje zrzędzenia mogą być hard jak i light. Zrzędzenie występuje we wszelakich odmianach. Pamiętać jednak należy, że jakakolwiek by ona nie była, jest dla Twojego związku tym czym nikotyna dla Twojego zdrowia. Trzeba być tego świadomym i dusić problem w zarodku jak tylko się go zauważy.
Co ważne zrzędzenie nie jest tylko domeną kobiet. Jest wielu facetów, którzy praktykują tego typu zachowania. A kobieta jest tą, która musi takie zachowanie znosić.
Najgorsze jest to, że osoby które zrzędzą na początku znajomości jeszcze się hamują. Starają się zrobić dobre wrażenie. Kiedy są w towarzystwie to uważają, że nie wypada. Ale uwierzcie mi, z upływem czasu ta choroba narasta. Dana osoba się zapomina. Wypominania i narzekanie na Ciebie w towarzystwie i przy świadkach już przestają być dla niej problemem. Natomiast w sytuacji sam na sam, w domowym zaciszu, jest już prawdziwa jazda bez trzymanki.
Fakty są takie, że w udanych związkach nie ma czegoś takiego jak zrzędzenie. Wszystko można powiedzieć w normalny sposób. Bez złośliwości i poniżania drugiej osoby. Wiele osób uważa zrzędzenie za coś normalnego. Myślisz sobie, że wszyscy tak mają. Tłumaczysz sobie, że w związku nigdy nie jest kolorowo, są dobre i złe momenty… Chciałbym zaznaczyć, że tak nie jest. Są kobiety, które doskonale wiedzą czym to grozi. Jak to wpływa na ich partnerów. Wiedzą, że w ten sposób zabija się intymność, a uczucie drugiej osoby słabnie. Kochający mąż z upływem czasu woli spędzać go z kolegami na mieście niż z żoną w domu. Dziwicie mu się? Który normalny człowiek miałby dylemat? Jeśli ktoś Cię źle traktuje, to nie chcesz przebywać w jego towarzystwie. Starasz się go unikać. Nie dopuśćcie do sytuacji, że będziecie unikać Waszych żon lub dziewczyn.

Przykłady zrzędzenia:
Zaraz po przyjściu z pracy już masz zwracaną uwagę, że książkę odłożyłeś w złe miejsce. Nie opuściłeś deski sedesowej, nie pościeliłeś łóżka… Czemu ciągle siedzisz na tej kanapie? Zrób coś pożytecznego! Kiedy w końcu naprawisz tę szafkę? Ile razy Ci mam to powtarzać? Oglądaj sobie mecz. Tylko to robisz całymi dniami. Ty nawet nie wiesz, jak zmienić pieluchę! Nigdy nie spędzasz czasu z dzieckiem! – nawet jak spędzasz.
Te drobne „szpileczki” mogą zostać zignorowane, gdy występują pojedynczo, ale mogą również sprawić dużo bólu i wycieńczenia, gdy kłują zbyt często.
Ważne jest to, aby nie uprzykrzać sobie nawzajem życia. Jeśli irytuje Cię zachowanie drugiej połówki, to usiądźcie i spokojnie porozmawiajcie. Powiedz jej, jeśli czujesz się obciążony obowiązkami domowymi. Podzielcie konkretne aktywności i zróbcie plan tygodniowy. Każdy będzie wiedział co ma ogarnąć i w ten sposób nikt nie będzie musiał zrzędzić. Mówcie sobie o swoich emocjach i wspieracie drugą osobę, a nie oceniajcie. Nie licytujcie się w tym, kto więcej dzisiaj zrobił. Może ona dzisiaj leżała cały dzień, bo potrzebowała wreszcie się wyspać i odpocząć? Ma do tego prawo. Pamiętajcie, że związek to partnerstwo a nie pole bitwy

Rekomendacja dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *