Kodeks gentlemana część 2.

Po bardzo pozytywnym odzewie na temat kodeksu gentlemana – 6 zasad, postanowiłem napisać kolejny wpis będący swojego rodzaju kontynuacją wcześniejszego wątku. Wychodzę z założenia, że o dobrych manierach można rozmawiać bez końca. Niestety, ludzie się z tym nie rodzą. Jeżeli masz jakieś braki, to nie jest za późno na pracę nad sobą.  
 
  1. Bądź kulturalny i uprzejmy dla ludzi w Twoim otoczeniu. Jeżeli jesteś na spotkaniu z kobietą, traktuj z należnym szacunkiem kelnerki, sprzedawczynie w sklepie czy hostessy pracujące na promocji. Pierwsze randki są pewnego rodzaju testem. Jesteś wnikliwie obserwowany i oceniany przez swoją towarzyszkę. Od Ciebie zależy, czy go oblejesz, czy nie. To, jak traktujesz innych bardzo dużo mówi o Tobie. Traktuj innych tak, jak chciałbyś aby Ciebie traktowano.
  2. Zwracaj uwagę na swoją towarzyszkę. Jeżeli jesteście na randce, nie możesz interesować się wszystkim dookoła tylko nie nią. Nie chodzi o to, abyś non stop patrzył jej w oczy podczas spotkania. Ale jeżeli umówiłeś się z daną osobą na randkę, do czegoś Cię to zobowiązuje. Nie możesz odbierać telefonu od kumpla i obgadywać z nim wyników ostatniej kolejki Premier League. Nawet jeżeli spotkasz znajomych, których ostatni raz widziałeś na studiach, nie możesz zostawić swojej randki na pół godziny samej. Nikt nie chcę czuć się jak piąte koło u wozu. 
  3. Gentleman nigdy nie bije kobiety. Tego punku nie trzeba zanadto rozwijać. Nie ma wytłumaczenia dla facetów, którzy są damskimi bokserami. Jak dla mnie nie istnieje argument, który usprawiedliwiałby tego typu zachowanie. Zdecydowanie są lepsze sposoby na wyładowanie agresji.

  4. Gentleman płaci za swoją kobietę, jeżeli to on zapraszał na randkę. Nie możesz oczekiwać od kobiety, którą zaprosiłeś na kolację, że będzie płaciła za siebie albo za Was. Reguła jest prosta, jeżeli to Ty jesteś inicjatorem spotkania i Ty ją zapraszasz, to płacenie rachunku jest Twoją działką. Jeżeli trafiłeś na dobrą kobietę, która nie jest nastawiona tylko na branie, to z pewnością w niedalekiej przyszłości ona Cię gdzieś zaprosi i za Ciebie zapłaci.
  5. Bądź punktualny. Jeżeli umówiłeś się na 17.00 przybądź w ustalone miejsce 10 minut wcześniej i czekaj. Wyobrażasz sobie sytuację, że spóźniasz się np. na rozmowę o prace 15 minut? Jakby to o Tobie świadczyło? Jakie wrażenie zrobiłbyś na swoim przyszłym pracodawcy? Z kobietami jest podobnie. Jeżeli chcesz być szanowany, traktuj innych z należnym im szacunkiem. Prawdziwy gentleman szanuje czas innych ludzi.
To od Ciebie zależy, jak się będziesz zachowywał. Bycie gentlemanem to kwestia wyboru, a nie wieku. Pamiętaj o jednym bycie gentlemanem nigdy nie wyjdzie z mody.  

Rekomendacja dla Ciebie

6 komentarzy

  1. Wiem że może to zabrzmi zabawnie, ale czy kiedykolwiek, jakikolwiek mężczyzna został „zaproszony na randkę” przez kobietę? Ja osobiście ani z własnych, ani moich znajomych historii nie słyszałem o takim przypadku. Trochę więc śmiesznie brzmi „Gentleman płaci za swoją kobietę, jeżeli to on zapraszał na randkę.”, bo nigdy nie jest odwrotnie. To już lepiej napisać „Gentlemen zawsze płaci bo jest facetem”, ma to chociaż jakiś sens.

    1. Nie wiem czy ‚na randke’ ale czasami umawiam sie ze znajomymi na spotkanie, kawe, takze z chlopakami i wtedy ja place, jesli wyszlam z inicjatywa. Lubie umawiac sie ze znajomymi w roznych miejscach, okolicznosciach i nie czulabym sie ok ‚sama ze soba’ gdyby placil kolega tylko dlatego ze jest mezczyzna. No chyba ze znamy sie tak dobrze, ze nikt nie zwraca na to uwagi kto placi, albo na przemian, albo kazdy za siebie.
      Ale dziala to tez w druga strone. Jesli ktos mnie zaprasza i sam wybiera miejsce, owszem, proponuje ze rozdzilimy rachunek, ale jesli sam placi, w moim przekonaniu, swiadczy to o pewnej kulturze osobistej.

      Przepraszam za brak polskich znakow, troche czasu spedzilam poza Polska, moze tez dlatego takie troche odmienne podejscie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *