Miłość do alkoholu kontra związek.

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad czarną wizją swojej przyszłości? Twoja Dżesika wraca z babskiej imprezy po pijaku Waszym Audi Q5. Obiecała, że będzie się pilnować, niestety kolejny raz wyznaje zasadę „piłeś, jak możesz nie jedź” i wsiadła za kierownice. Tragiczny finał tej nocnej podroży to śmierć pary, która przechodziła na zielonym świetle przez pasy. Po przyjeździe policji, Dżesi sama dobrze nie zdaje sobie sprawy co się wydarzyło. Ledwo trzymając się na nogach poddaje się testowi na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Oczywiście wynik jest pozytywny. Jedno jest pewne, Jimmy i Brian przez najbliższe lata będą spotykać swoją matkę na niedzielnych widzeniach w więzieniu. Ty natomiast stajesz się samotnym ojcem i wychowywanie dzieci spada na Twoje barki. Taki scenariusz może z powodzeniem stać się realnym koszmarem jeśli zbagatelizujesz ważne sygnały ze strony przyszłej partnerki! Ale jak rozpoznać alkoholika?
Ekstremalne odmiany nałogu nie są trudne do rozeznania. Ale nie zawsze jest tak łatwo. Alkoholizm kojarzy się przede wszystkim z pierwszym lepszym menelem zaczepiającym ludzi pod Lidlem lub na dworcu. Często jednak, nie przyjmujemy do wiadomości faktu, że osoba z którą się spotykamy także może mieć ten problem. Trzeba pamiętać, że alkoholizm jest chorobą.
Trzy lata temu mój najlepszy kolega poznał idealną dziewczynę. Była prawdziwą duszą towarzystwa. Zawsze uśmiechnięta, zabawna i inteligentna. Z racji tego, że miała dobrą pracę, pieniądze nie były dla niej problemem. Związek rozkwitał z dnia na dzień. Wspólne wyjścia do znajomych, imprezy w klubach no i oczywiście alkohol. Na początku nie zwracał uwagi na to, że jego wybranka non stop siedziała z drinkiem, albo z kuflem piwa. Sam nie był abstynentem. Jak była okazja to nie stronił od alkoholu. Różnił ich jeden drobny szczegół. On wiedział, kiedy powiedzieć dość. Miał samokontrolę i dostrzegał różnice między wypiciem symbolicznego drinka a zalaniem się w trupa.
Myśląc poważnie o znajomości z tą właśnie dziewczyną odbył z nią niełatwą rozmowę na ten temat. Chciał jej pomóc. Być dla niej wsparciem. Niestety dziewczyna nie uznawała swojej ciągoty do alkoholu w charakterze problemu. Grzecznie i stanowczo zakomunikowała: „Wiedziałeś, że taka jestem, nigdy nie wylewałam za kołnierz. Musisz to zaakceptować”. Dodała, że nie chce już nigdy więcej wracać do tej rozmowy. Nie życzy sobie tego typu dyskusji i robienia z niej alkoholiczki.
Dla niego była to jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu. Ale miał tę odwagę i podjął ją. Zakończył związek z dziewczyną, na której bardzo mu zależało. Nie chciał jednak zakładać rodziny z osobą, która nie spełnia podstawowych wymogów bycia partnerką i przyszłą matką.

Bycie z osobą, która ma problem z alkoholem jest jak chodzenie po polu minowym. Nigdy nie wiesz w co wdepniesz. Ludzie często mówią, że nie ma co przesadzać. Każdemu zdarzy się więcej wypić. No właśnie, tylko pytam gdzie jest ta granica? Na co zwracać uwagę?
  1. Częstotliwość picia alkoholu.
Według mnie osoba, która 3-4 razy w tygodniu za każdym razem pije kilka drinków lub piw, jest alkoholikiem. Jest to nałóg, a ciągoty do alkoholu są duże i trudno sobie odmówić.
  1. Cel picia alkoholu.
Osoba uzależniona zawsze znajdzie sobie okazję do wypicia kilku kieliszków wina czy drinka. Alkohol jest dobry, aby oblać sukces ale również świetnie rozluźnia stres związany z porażkami. Alkohol ośmiela a więc osoba pijącą regularnie czuje się duszą towarzystwa.
  1. Upijanie się.
Poza sączeniem drinków, piwa do serialu czy też kieliszka wina do obiadu, osoba uzależniona ma chęć zaszaleć i zdarza jej się iść na całość upijając się. Innym razem po prostu traci kontrolę nad tym, ile wypija.
  1. Wyparcie faktów.
Zwykle osoba mająca problem z alkoholem nie przyznaje się do tego. Nawet gdy kilka osób zwraca jej uwagę lub żartuje, trudno jej się przyznać do nałogu.
Jeżeli mówisz swojej partnerce, że ją kochasz i pomożesz jej wyjść z nałogu a ona odpowiada, że nie chce nigdy więcej o tym rozmawiać to macie problem. Ona większym uczuciem darzy Jacka Danielsa niż Ciebie. Wiedz jedno – życie z alkoholikiem to katorga! Oszczędź sobie tego, jeśli tylko zaczniesz zauważać niepokojące sygnały. Pamiętaj, że po pewnym czasie zauroczenie mija. Zaczyna się związek. Zdecydowanie łatwiej i bezpieczniej w nim być z osobą bez nałogu alkoholowego. Nie możesz pomóc komuś na siłę, jeżeli ta osoba sama tego nie chce.

Rekomendacja dla Ciebie

9 komentarzy

  1. Bardzo dobry artykuł, porusza częsty problem i to niezależnie od płci. Sam miałem problem w związku przez chlanie i żałuję.

  2. Właśnie wychodzę ze związku z alkoholikiem. Po wielu trudnych latach. I czasem zastanawiam się jak wyglądałoby moje życie, gdybym po pierwszej randce nie zignorowała dyskomfortu, jaki odczułam, gdy mój późniejszy mąż wziął sobie trzecie piwo. Podczas, gdy ja cały czas na soku i herbacie☺ Sygnały są. Tylko my często umniejszamy ich znaczenie…

  3. On dużo pił i ja też piłam. On był na każde zawołanie kolegów na piwko albo kilka a ja wracałam do pustego domu albo miałam się z nim w drzwiach kiedy wychodził. Było źle. Wracać do domu się nie chciało wiec robiłam to co on. Każda okazja na piwko była dobra byle nie wracać do tego chorego domu. I co on zrobił? Ze mnie zrobił pijaczke z wadami a sam się wybielił. Myślę że oboje mieliśmy problemy ze sobą, topione w alko. A co usłyszałam? Idź się lecz…zero wsparcia. Zero pomocy. Dziś już tam nie mieszkam. Nie jestem z nim. I jest mi dobrze. To on był problemem a nie alkohol. Teraz mam wszystko pod kontrolą. A on? Nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *