Czy możesz sobie pozwolić na bycie sobą?

Inspiracją do napisania tego artykułu był wpis jednego z bardziej poczytnych blogerów w Polsce. Mam na myśli blog z tysiącami fanów i autora, oferującego książki na półce w empiku. Wyczytałem w nim mądrość, którą cytuje też wielu coachów i innych osób jak mantrę. W skrócie brzmi ona tak: Bądź sobą! Olej wszystkich, którzy mówią Ci zrób to, czy tamto… Przestań być sztuczny i nie graj w różnego rodzaju gierki. Masz ochotę do niej zadzwonić i powiedzieć jak bardzo tęsknisz, to dzwoń. Pokaż jej, jak Ci na niej zależy! A ja Tobie zadam jedno pytanie i odpowiedz sobie szczerze: Czy bycie sobą zagwarantuje ci udaną randkę? Czy bycie sobą sprawi, że z wybraną kobietą stworzysz udany związek? Powiem ci teraz dlaczego śmiem w to wątpić. 
Nie odkryję Ameryki mówiąc, że kobiety pozytywnie reagują na poszczególne zachowania mężczyzn. Pomijając już aspekt wyglądu fizycznego 99% kobiet uwielbia mężczyzn, którzy są pewni siebie oraz takich, którzy zachowują się jak gentelmani. Lubią tych, którzy mają poczucie humoru i sprawiają, że w gorszy dzień na ich twarzach pojawia się uśmiech. Lubią tych zdyscyplinowanych. Pociągają ich mężczyźni będący wyzwaniem – czytaj nie są nudni, żałośni i przewidywalni, jak suche żarty Pana Karola z Familiady. Uwielbiają facetów, którzy są pozytywni, cierpliwi i znają swoją wartość. Nic na to nie poradzisz. One po prostu reagują pozytywnie na takich mężczyzn. 
Nie ma się co dziwić. Kto z Was chciałby spędzić resztę swojego życia z osobą, która jest przeciwieństwem tego wszystkiego wymienionego powyżej? Która kobieta będzie chciała ryzykować i wiązać się z kimś, kto nawet nie ma prognoz na bycie głową rodziny i dobrym ojcem. Kobieta nie zwiąże się z gościem, który nie będzie dla niej wsparciem i który nie będzie potrafił podejmować trudnych i koniecznych decyzji. 
Zatem czy bycie sobą zagwarantuje Ci związek z kobietą, o której względy się starasz? Odpowiedź brzmi: tak i nie. 
Jeżeli jesteś pewny siebie, masz poczucie humoru, znasz swoją wartość, jesteś dla niej wyzwaniem, zachowujesz się jak gentelman i traktujesz ją z szacunkiem to z pewnością tak. Są tacy ludzie, którzy naturalnie zachowują się w ten sposób. Są tacy od urodzenia. Dobrze zostali wychowani przez rodziców, mieli dobre wzorce. Oni po prostu są sobą! Nie grają. Nie udają. Łatwo nawiązują kontakty i potrafią utrzymać zdrowe relacje.  

Co natomiast z tymi, którzy tacy nie są? Mają iść do klasztoru i nie wiązać się z kobietami?  
Osoby dla których bycie sobą znaczy zupełnie co innego niż opisałem powyżej mają przesrane! Oto kilka przykładów zachowania które sprawią, że znajomość z kobietą skończy się szybciej niż się zaczęła. Facet usłyszy teksty typu ‚nie jestem gotowa na poważny związek’, ‚widzę w Tobie tylko przyjaciela’. Albo nie usłyszy nic, bo kontakt z nią nagle się urwie i nawet nie będzie wiedział, dlaczego:  
  1.  Facet zaraz na początku znajomości, mając za sobą jedną wspólną randkę, dzwoni do kobiety kilka razy na dzień. Dopytuje o to, jak ona się czuje i co porabia. On jest sobą. Robi to, co wyczytał w Internetach. 
  2.  Na walentynki kupuje jej depilator a na urodziny patelnię lub nową konsole, mimo że ona nie lubi grać.  
  3.  Nie może samodzielnie podjąć żadnej decyzji. O wszystko pyta: gdzie chce iść na randkę, co chciałaby zjeść, jaki film chciałaby obejrzeć, jakie gacie ubrać dzisiaj do pracy… 
  4.  Jest maminsynkiem. Nie wie, jak się ubrać, co kupić do jedzenia, oddaje mamie rzeczy do zszycia lub prasowania. Bardziej liczy się ze zdaniem swojej matki niż partnerki. 
  5.  Na pierwsze spotkanie przychodzi ubrany tak, jakby szedł na budowę. A włosy na głowie mył dwa tyg. temu. Pachnie tanim Old Spice, o ile nie zapomni się popsikać. 
  6.  Przyjmuje wymówki. Nawet, jeżeli kobieta odwołuje kolejne spotkanie, on nadal będzie do niej dzwonił i prosił o kolejne. Nie wpadnie na to, że dziewczyna się wykręca ze spotkania. 
  7.  Nie ma samokontroli. Rzuca się na każdego, który popatrzył na jego kobietę. Robi jej z tego tytułu problemy. 
  8.  Obraża się i strzela fochy o byle pierdoły. Woli się nie odzywać dwa dni, niż konstruktywnie porozmawiać.  
Bycie sobą nie zawsze znaczy to samo. Dzieje się tak oczywiście dlatego, że każdy z nas jest inny. Jest to fakt, o którym wielu mędrców czy coachów zapomina. Jeden zachowuje się w konkretny sposób będąc sobą. Z kolei druga osoba będzie robić dokładnie wszystko na odwrót i też będzie sobą. Oczywiście jest mnóstwo różnych kobiet i nie każdej spodoba się taki sam mężczyzna. Jednak z jakiegoś powodu pewni mężczyźni nie mają powodzenia u kobiet a inni mają go aż nadto… 
Wielu mężczyzn czepia się tego powiedzenia „Bądź sobą” i myśli, że wszystko powinno iść jak z płatka. Skutek tego jest taki, że kobiety nie reagują tak jakby oni sobie tego życzyli. 
Nie chodzi o to by być kimś, kim nie jesteś. Nie chodzi o to, abyś był sztuczny i nienaturalny. Są jednak pewnego rodzaju zachowania, na które masz wpływ. Można nad nimi pracować lub skutecznie się ich pozbyć. Obserwuj swoje otoczenie. Znajdź osobę, która Cię inspiruje i która jest skuteczna w tym, do czego Ty dążysz (np. podryw, obchodzenie się z kobietami, swoboda w konwersacji itp.). Zastanów się jakie zachowanie będzie zgodne z Twoja naturą i temperamentem i wprowadź je w życie. I powtarzam, aby mi nikt po złości nie zarzucał – nie chodzi o bycie kopią, ale o to, aby czerpać z dobrych i skutecznych praktyk osób lepszych od Ciebie. Prawda jest tylko jedna i bolesna – jeśli nie jesteś skuteczny w obchodzeniu się z kobietami, nie masz u nich powodzenia, to na pewno musisz coś zmienić. Frazesy o byciu sobą możesz włożyć między bajki.

Rekomendacja dla Ciebie

5 komentarzy

  1. Treść trudna do zaakceptowania dla tych co lubią być sobą ale nie potrafią się zachować. Muszą chcieć się tego nauczyć, ale czy później nie zapomną? To czy taktowne zachowanie ma się we krwi czy wyuczone to się dopiero okaże po jakimś czasie.

  2. Najgorzej jak ktoś w ramach „bycia sobą” okazuje się być burakiem. Takim co to niezbyt często się myje, beka po jedzeniu i „leci z łapami” po pierwszej wspólnej kolacji. A i nosi po mieście kuboty z białymi skarpetami 😀

  3. na pierwszej randce nie mówi się się wszystkiego o sobie, a poza tym pamiętam jak kiedyś umówiłam się z facetem i mimo, że był nawet ładny to do dzisiaj pamiętam jego brud za paznokciami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *